Przewóz osób
Sebastian Majtczak przerywa milczenie: kontrowersyjny wywiad po tragedii na A1 – film
Wstrząsający wypadek na autostradzie A1, do którego doszło we wrześniu 2023 roku, pochłonął życie trzyosobowej rodziny – w tym pięcioletniego dziecka. W zdarzeniu brały udział dwa pojazdy: BMW oraz Kia. Kierowcą BMW był Sebastian Majtczak, którego prokuratura oskarża o spowodowanie katastrofy drogowej, prowadzenie z prędkością ponad 250 km/h i doprowadzenie do śmierci rodziny. Po miesiącach milczenia, Majtczak udzielił wywiadu Zbigniewowi Stonodze, publikując swoje stanowisko w sprawie.
Oświadczenie z Dubaju
Majtczak, obecnie przebywający w Dubaju, gdzie oczekuje na ekstradycję do Polski, zdecydował się opowiedzieć swoją wersję wydarzeń. W rozmowie ze Stonogą, którą udostępniono na YouTube, przedstawił siebie jako ofiarę nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Twierdzi, że to kierowca Kii miał zajechać mu drogę, gwałtownie zmieniając pas z prawego na lewy, co miało uniemożliwić mu bezpieczne hamowanie lub manewr unikowy.
Majtczak zapewnia, że poruszał się z prędkością 160–170 km/h, kwestionując wyniki ekspertyz biegłych oraz dane z tzw. czarnej skrzynki BMW, które wskazują na prędkość przekraczającą 250 km/h. Jego zdaniem, dane mogły zostać odczytane nieprawidłowo lub zmanipulowane.
Próba obrony w oczach opinii publicznej
W wywiadzie Sebastian Majtczak tłumaczy, że nie zdawał sobie sprawy z rozmiarów tragedii, jaka wydarzyła się na miejscu. Zapewnia, że wezwał służby ratunkowe i pomagał rannemu pasażerowi swojego pojazdu. Przeszedł także badania trzeźwości i – jak twierdzi – współpracował z policją.
W rozmowie nie zabrakło także emocjonalnych wątków – oskarżony mówił o fali hejtu, groźbach oraz linczu medialnym, którego padł ofiarą. Wyraził też obawy o sprawiedliwy proces w Polsce.
Sprzeczności z ustaleniami śledczych
Relacja Majtczaka stoi jednak w rażącej sprzeczności z ustaleniami prokuratury i analizą ekspertów. Według nich, to właśnie on – prowadząc z ogromną prędkością – uderzył w tył jadącej prawidłowo Kii, doprowadzając do zapalenia się pojazdu i śmierci jego pasażerów. Śledztwo wykazało, że Sebastian Majtczak po wypadku opuścił Polskę, co również obciąża jego wizerunek w oczach opinii publicznej.
Oczekiwanie na ekstradycję
Obecnie mężczyzna przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie został zatrzymany w związku z międzynarodowym listem gończym. Sąd Najwyższy w Dubaju wyraził zgodę na jego ekstradycję do Polski. Trwają formalności związane z jego przekazaniem polskim władzom.
Podsumowanie
Wywiad Sebastiana Majtczaka ze Zbigniewem Stonogą wywołał ogromne poruszenie. Dla jednych jest próbą obrony, dla innych – manipulacją i kolejnym afrontem wobec ofiar i ich rodzin. Niezależnie od opinii publicznej, o winie lub niewinności Majtczaka zdecyduje sąd – po jego powrocie do Polski i przeprowadzeniu pełnego procesu.
