Transport ciężarowy
Biedronka uruchamia własną spedycję – czy zagrozi polskim przewoźnikom?
Sieć Biedronka, należąca do portugalskiego koncernu Jeronimo Martins, zrobiła kolejny krok w stronę uniezależnienia się od zewnętrznych usług transportowych. Według najnowszych informacji, Biedronka uruchomiła własną spedycję transportową, stawiając tym samym w trudnej sytuacji wielu dotychczasowych przewoźników, którzy od lat współpracowali z siecią.
Decyzja o stworzeniu własnej spedycji jest częścią szerszej strategii optymalizacji łańcucha dostaw oraz kontroli nad kosztami logistycznymi. Dzięki posiadaniu własnych zasobów transportowych, Biedronka może samodzielnie zarządzać przewozem towarów z centrów dystrybucyjnych do sklepów, a także organizować transport powrotny z wykorzystaniem tzw. modelu backhaulingu.
Brak dostępu do ładunków – rosnące niezadowolenie przewoźników
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów tej zmiany jest ograniczenie dostępu do ładunków dla zewnętrznych przewoźników. Dotąd wiele polskich firm transportowych opierało część swojej działalności na realizacji zleceń dla Biedronki. Obecnie, wraz z powstaniem własnej spedycji, te firmy zostały odcięte od znacznej części rynku.
“Z dnia na dzień straciliśmy dostęp do stałych ładunków. Zostaliśmy zmuszeni do szukania nowych klientów, a sytuacja na rynku już teraz jest trudna” – mówi właściciel jednej z firm transportowych, która do niedawna obsługiwała Biedronkę.
Skutki dla rynku transportowego
Uruchomienie własnej spedycji przez Biedronkę to poważny sygnał dla całej branży TSL (Transport-Spedycja-Logistyka). Małe i średnie firmy transportowe obawiają się, że ten ruch wywoła efekt domina: inni duzi gracze również mogą pójść tą drogą, zmniejszając rynek dla niezależnych przewoźników.
Eksperci zwracają uwagę, że przewoźnicy będą musieli w najbliższych miesiącach zmierzyć się z większą konkurencją o dostępne ładunki, co może doprowadzić do dalszej presji na stawki transportowe.
Dlaczego Biedronka zdecydowała się na ten krok?
Biedronka od dawna inwestuje w rozwój własnych kompetencji logistycznych. Posiada obecnie sieć 16 centrów dystrybucyjnych oraz flotę składającą się z ponad 1900 naczep i 240 samochodów-chłodni. Uruchomienie własnej spedycji pozwala sieci na:
- większą elastyczność operacyjną,
- lepszą kontrolę kosztów,
- szybsze dostawy do sklepów,
- redukcję emisji CO₂ dzięki modelowi backhaulingu.
Podsumowanie
Choć z perspektywy Biedronki uruchomienie własnej spedycji jest logicznym i opłacalnym krokiem, dla wielu małych przewoźników oznacza to utratę kluczowego źródła dochodów i konieczność szybkiej adaptacji do nowych realiów rynkowych. Czy branża transportowa w Polsce poradzi sobie z tym wyzwaniem? Czas pokaże.
