SKANDAL CZTERY LATA KPIN Z PRAWA DWIE OFIARY I UCIECZKA ADWOKATA
Polska opinia publiczna przeciera oczy ze zdumienia, a rodziny ofiar przeżywają kolejny dramat, ponieważ Paweł Kozanecki, łódzki adwokat, który zasłynął skandaliczną wypowiedzią o trumnie na kółkach, oficjalnie został uciekinierem.
Policja wystawiła za nim list gończy, bo mecenas uznał, że prawomocny wyrok więzienia go nie dotyczy. Jest to sytuacja bezprecedensowa, w której osoba mająca stać na straży porządku prawnego jawnie drwi z organów ścigania i unika odpowiedzialności za swoje czyny.
Jak to możliwe, że sprawa ewidentnego doprowadzenia do śmierci dwóch kobiet trwała aż cztery lata? Przez ten czas system pozwalał na nieskończone odwołania i luksusowe życie sprawcy na wolności.
Wykorzystywanie instrumentów prawnych oraz doskonała znajomość procedur przez adwokata doprowadziły do sytuacji, w której sprawiedliwość stała się bezsilna. To nie była zwyczajna linia obrony, lecz cyniczna gra na zwłokę, która pozwoliła winnemu przez lata unikać celi, podczas gdy bliscy ofiar czekali na jakiekolwiek rozstrzygnięcie.
To brzmi jak ponury żart, że za odebranie życia dwóm osobom w wypadku adwokat otrzymał zaledwie półtora roku więzienia. Jednak największym błędem systemu był całkowity brak tymczasowego aresztu. Pozwolono mu odpowiadać z wolnej stopy, mimo że od samego początku wykazywał rażący brak skruchy i lekceważenie dla powagi sądu.
Efekt tej pobłażliwości jest opłakany, ponieważ gdy tylko wyrok stał się prawomocny i przyszedł czas na odbycie kary, Kozanecki po prostu zniknął, zostawiając wymiar sprawiedliwości z pustymi rękami.
Najpierw pogardliwie ocenił samochód ofiar jako trumnę na kółkach, sugerując, że kobiety zginęły niemal na własne życzenie przez stan techniczny swojego pojazdu. Dziś swoją ucieczką mówi nam wszystkim prosto w twarz, że czuje się ponad prawem, ponieważ potrafi je omijać. Jest to jawne lekceważenie odpowiedzialności karnej i symboliczne naplucie w twarz rodzinom zmarłych kobiet, które od czterech lat nie doczekały się sprawiedliwego finału tej tragedii.
Ta sprawa to brutalny test dla polskiego państwa. Czy status zawodowy i znajomość kruczków prawnych to rzeczywiście darmowy bilet do unikania kary? Jeśli adwokat, który zabił dwie osoby, może przez cztery lata wodzić sądy za nos, a na koniec uciec przed odsiadką, to znaczy, że system jest głęboko dysfunkcyjny. Paweł Kozanecki nie zachowuje się jak mecenas, lecz jak człowiek ścigany listem gończym, który udowodnił, że nie ma za grosz honoru ani szacunku dla ludzkiego życia. Czas skończyć z bezkarnością i przywilejami, ponieważ prawo musi być równe dla wszystkich bez wyjątków.
Drugie imię: TOMASZ
Imię ojca: ADAM
Imię matki: JOLANTA
Nazwisko panieńskie matki: NOWACKA
Płeć: mężczyzna
Miejsce urodzenia: ŁÓDŹ
Data urodzenia: 1980-04-06
Pseudonim: –
Ostatnie miejsce zameldowania: ŁÓDŹ, GENERALSKA 15/2
Obywatelstwo: POLSKA
Podstawa poszukiwania przez jednostki policji:
LD Komisariat Nr 3 Łódź, 94-046 Łódź, ul. Armii Krajowej 33
telefon: +48 47 841 23 49, 47 841 23 50.
fax: brak
email: dyzurny.kp3@lodz.ld.policja.gov.pl, komendant.kp3@lodz.ld.policja.gov.pl
poszukuje na podstawie: Art. 177 § 2 Spowodowanie nieumyślnie wypadku, którego następstwem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, poprzez naruszenie, chociażby nieumyślnie, zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym.