Erste Bank może wkurzyć…

Od niedawna korzystam z bankowości Erste Bank w Polsce po przejęciu działalności Santander Bank i zauważyłem kilka problemów związanych z BLIK oraz autoryzacją, które są bardzo uciążliwe w praktyce.

Pierwszy problem dotyczy autoryzacji SMS. Bank nie pozwala samodzielnie zmienić numeru telefonu do kodów SMS ani metody autoryzacji na inną (np. zatwierdzanie w aplikacji). Aby to zrobić, trzeba skorzystać z wideoczatu lub udać się osobiście do oddziału.

Samo założenie można jeszcze zrozumieć z perspektywy bezpieczeństwa, ale problem zaczyna się wtedy, gdy potrzebujemy zrobić to pilnie — szczególnie w weekend.

Drugi problem dotyczy BLIK i przelewów na telefon. Numer telefonu używany do przelewów BLIK jest powiązany z numerem do autoryzacji SMS. To oznacza, że nie można ustawić osobnego numeru telefonu tylko dla BLIK.

Miałem sytuację, w której stary numer telefonu był już nieaktualny i pilnie potrzebowałem zmienić numer do przelewów BLIK, żeby móc otrzymać pieniądze na konto. Niestety nie było to możliwe.

Problem polega na tym, że w weekend — szczególnie w sobotę i niedzielę — oddziały są zamknięte, a wideoczat/infolinia również nie działa. W praktyce oznacza to, że klient przez dwa dni jest całkowicie zablokowany i nie ma żadnej możliwości aktualizacji numeru telefonu ani odbierania przelewów BLIK.

W innych bankach można niezależnie zarządzać numerem do autoryzacji i numerem do BLIK albo przynajmniej zmienić te dane z poziomu aplikacji przy użyciu dodatkowych zabezpieczeń.

Moim zdaniem obecne rozwiązanie w Erste Bank jest zbyt sztywne i po prostu nieprzystosowane do sytuacji awaryjnych. Ciekaw jestem, czy inni klienci mają podobne doświadczenia.